Ale to jeszcze nie koniec :)
Spis Treści
- Będę Zawsze Pamiętać (38)
- Będę Zawsze Pamiętać - Bohaterowie (1)
- Gwiazda Nadziei (39)
- Inne (8)
- Moje Kochane Kłopoty (3)
- Mój Najcenniejszy Skarb (30)
- One-Sided Love (2)
- Opowiadania jednorazowe (11)
- Postaw Vabank (26)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwiazda Nadziei. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gwiazda Nadziei. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 lutego 2013
Rozdział XXXVI
Kinmoku
Wszędzie,
gdzie tylko sięgał wzrok panował mrok i zatrważająca cisza.
Potężne mury zamku, który niegdyś był dumą władców
Planety Pachnących Oliwek teraz skrywały się pod czarnymi
obłokami. Ledwo dostrzegalny zarys palonej cegły dal Kakyuu znak,
że jeszcze nie jest za późno. Miejsce, w którym
wylądowały wojowniczki oraz Trzy Gwiazdy kiedyś było ogrodem,
gdzie księżniczka pielęgnowała wyszukane gatunki kwiatów.
Po tętniących żywymi kolorami rabatach pozostały jedynie
zwiędnięte łodygi, a krzewy straszyły nagimi gałęziami.
Rozdział XXXV
Seiya
otrząsnął się dopiero, gdy jego córka zaczęła uciekać w
przeciwną stronę. Nie miał pojęcia ile usłyszała z kłótni,
ale nie w ten sposób powinna dowiedzieć się prawdy. Znowu
osobiste porachunki między nim, a Mamoru odbiły się na niej.
Przeklęty książę spod ciemnej gwiazdy dopiął swego i uderzył w
najsłabszy punkt czarnowłosego.
Przestraszona Galaxia
postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce, ruszając w pogoń za
dziewczynką. Chiba patrzył w ich stronę z triumfalnym uśmieszkiem,
a potem zrobił krok do przodu.
Rozdział XXXIV
Usagi
zdążyła pochłonąć połowę czekoladowych babeczek, które
przygotowała Mako, a jej oczy łapczywie zerkały na pozostałe.
Oblizała palce z resztek polewy, natomiast Kino upiła z satysfakcją
upiła łyk herbaty. Chociaż dobrze znała możliwości swojej
przyjaciółki, które poznała jeszcze za szkolnych
czasów. Panna Tsukino nigdy nie przeszła obojętnie obok
słodyczy, a jako mężatka nie zmieniła upodobań.
Rozdział XXXIII
Sobotnie
popołudnie zapowiadało się leniwie oraz spokojnie dla mieszkańców
Tokio. Błękitne chmury piętrzyły się nad wieżowcami, a samotni
spacerowicze błądzili od sklepu do sklepu. W godzinach szczytu
kierowcy utknęli w korkach, a tłumy pasażerów czekały na
przystankach autobusowych.
Rozdział XXXII
Pierwsze,
niewielkie krople deszczu odbiły się od chodnika, na którym
pozostał ślad po wcześniejszych kałużach, a potem przerodziły
się w rzęsistą ulewę. Barwy szarości zalały cały cały pejzaż
i Taiki odwrócił głowę od okna. Strugi wody dudniły odach,
pozostawiając w uszach drażliwy rozdźwięk. Po przegranej walce z
Cabire i Misao szatyn popadł w przygnębienie, ale musiał wyznać
braciom prawdę. Na jego barkach spoczywał ogromny ciężar winy,
chociaż Kakyuu zapewniła go, że nie zawiódł, to świadomość
podpowiadała mu zupełnie coś innego. Ciągle rozważał różne
scenariusze walki, gdyby zdążył się przemienić, zamiast
podsłuchiwać kłótnię Ami z księżniczką.
Rozdział XXXI
-Czy
wy do reszty zwariowaliście?!-Taiki przeczesał dłonią swoje
brązowe włosy, a we fiołkowych oczach pojawiła się mieszanka
złości i zawodu.
Już
na początek dnia bracia zgotowali mu historię rodem z kryminałów.
Liczył, że to jeden z głupich dowcipów. Jednak patrząc na
ich miny, wniosek nasunął się sam.
-Seiya, tak dziecka nie
odzyskasz! A Ty nie mogłeś go powstrzymać?!-spojrzał srogo na
Yatena.
Rozdział XXX
W
Crown na szczęście nie było tłoczno i dzięki temu Usagi nie
wpadła na nikogo znajomego. Czuła się lekko zdezorientowana, gdy
siedziała przy stoliku, rozmawiając z Mamoru jak ze starym
znajomym. Właściwie paplała o mało istotnych rzeczach, dopóki
Ciba sam nie wszedł na grząski grunt. Nie przypuszczał, że
płaczliwa Sailor Moon nabrała charakteru, co chyba najbardziej go
zaskoczyło.
Rozdział XXIX
Usagi
nie spała całą noc. Spędziła razem z mężem długie godziny na
posterunku i gdyby nie on, nie skleiłaby poprawnie zdania. Nawet
pozwoliła odwieść się do domu, chociaż chciała mu towarzyszyć
w poszukiwaniach. Zrozumiała, że w takim stanie byłaby tylko
balastem. Patrząc na szklankę wypełnioną czarną cieczą, czuła
pustkę. Mako oraz Hotaru dzielnie ją wspierały, nie odstępując
na krok. Niestety im bardziej pocieszały swoją przyjaciółkę,
tym większa gorycz zżerała ją od środka. Synek był całym jej
światem i żadne, ciepłe słowa nie mogły dać nadziei. Nie było
dobrze, jeżeli miała przy sobie Ichiego. Czym sobie zasłużyła na
takie cierpienie? Czyż nie uratowała całego świata przed złem?
Nie stawiała szczęścia innych na pierwszym miejscu? Jeden raz
pomyślała o własnym życiu, a los okazał się wyjątkowo
okrutny...
Rozdział XXVIII
Seiya
miał wrażenie, że czas stanął w miejscu, a samochód
wlecze się bardziej niż rower. W głębi serca tliła się iskierka
nadziei, iż Usagi za wcześnie spanikowała, a ich synek jest cały
i zdrowy. Może zrobił im psikusa i schował się na terenie szkoły.
Nie mógł tak po prostu zniknąć, ktoś na pewno go
widział.
Rozdział XXVII
-Bardzo
się cieszę, że się rozumiemy-Yaten prowadził rozmowę
telefoniczną i był wyraźnie zadowolony z jej przebiegu.-Napisz do
mnie maila albo zadzwoń, to odbiorę Cię z lotniska.
-...
-Jasne.
Jeszcze raz Ci dziękuję, do zobaczenia-rozłączył się, ale
szybko stracił dobry humor.
Jego wzrok zatrzymał się na dodatku
reklamowym, który przyniósł razem z pocztą.
Początkowo nie zwrócił uwagi na byle pisemko, ale zamarł
momentalnie, gdy zobaczył zdjęcie brata.
Rozdział XXVI
Stalowo
błękitne chmury snuły się powoli na niebie, a jesienny wiatr
rozrzucał pożółkłe liście na ulicach. Po nocnej ulewie
charakterystyczna woń mokrej trawy drażniła nozdrza. Rozpędzone
auta wjeżdżały w kałuże, nie zważając na przechodniów.
Rozdział XXV
Trzymał
w dłoniach gitarę, która towarzyszyła mu na każdym
koncercie. Delikatnie muskał palcami struny, a jego ciemnoniebieskie
oczy iskrzyły z tęsknoty. Kiedy narodził się pomysł na wspólne
studio nagrań, nie przypuszczał, że stanie się jego drugim domem.
Miejsce powstało z miłości do muzyki, a teraz leczył w nim
zranioną duszę. Popularność jaką zdobył zespół już nie
cieszyła, chociaż utrzymywała się przez lata.
Rozdział XXIV
-Oszalałeś?
Nie zgadzam się!-Ami wreszcie pokazała swoją drapieżną naturę.
Z
oczu zazwyczaj spokojnej i zrównoważonej pani doktor leciały
iskry. Na policzkach wyskoczyły palące rumieńce, a postawa była
wręcz bojowa. Dla niej przede wszystkim, liczyło się dobro
pacjenta. Natomiast wymysł Yatena był absurdalny, jak on to sobie
wyobrażał?! Nie miał prawa zmuszać jej do kłamstwa.
Rozdział XXIII
-Poroniła...-Ami
dokończyła, spuszczając głowę.
Yaten znieruchomiał,
kompletnie nie rozumiał słów, które z trudem do niego
dotarły, zostawiając głęboką ranę na sercu. Nie miał pojęcia,
że Minako była w ciąży! Zresztą, zachowywał się normalnie i na
pewno powiedziałaby mu o swoim wyjątkowym stanie. Zawsze czytał w
niej, jak w otwartej księdze. Widział, kiedy kłamie albo coś
ukrywa. Nic się ostatnio nie działo, zauważyłby...Zatem, oboje
byli nieświadomi szczęścia, które utracili zanim zaczęli
się nim cieszyć.
środa, 20 lutego 2013
Rozdział XXII
Najtrudniej
jest zrobić pierwszy krok, a później słowa same płyną jak
nurt rwącej rzeki. Wielokrotnie dusimy w sobie niepokój,
strach, czasami prawdziwe fakty lub nasze przewinienia. Nic nie chce
być potępiony, ani odrzucony przez bliską osobę. Najgorzej, gdy
pojawiają się wątpliwości...
Rozdział XXI
Zegar
wybił godzinę 10:00, a Mako wyszła ostrożnie z sypialni, którą
do niedawna jej przyjaciółka dzieliła wraz z mężem.
Dołączyła do Ami oraz Minako, które z grobowymi minami
siedziały w kuchni. Nie mogły sobie wyobrazić, co w danym momencie
czuła Usagi. Żadne prośby do niej nie docierały i nawet
nadzwyczajne moce, które czarodziejki posiadały na niewiele
mogły się zdać.
Rozdział XX
Elizjon
Błękitnowłosa
kapłanka opuściła wczesnym rankiem mury świątyni. Codziennie
przed świtem odwiedzała miejsce, w którym strzeżono złoty
kryształ. Nigdzie nie czuła się bezpieczniej, a panujący we
wnętrzu spokój działał na nią kojąco. Zdecydowanie
łatwiej zbierała myśli, które krążyły wokół
Ziemi. Przez cały czas zastanawiała się, czy właściwie
postąpili, wysyłając w ich imieniu wojowniczkę o wielkiej mocy,
ale także ciętym języku. Zabronili jej się ujawniać, a przede
wszystkim, używać zdolności jakimi była obdarzona. Niestety za
każdym razem, gdy śledziła aurę dziewczyny, czuła, że ta jest
na granicy wytrzymałości.
Rozdział XIX
Seiya
odrzucił na bok telefon, ponieważ ciągłe wybieranie tego samego
numeru oraz słuchanie automatycznej sekretarki doprowadzały go do
szału. Nie należał do osób, które siedzą z
założonymi rękoma i czekają, aż problemy same się rozwiążą.
Nie spodziewał się, że rei zachowa się niedojrzale, próbując
się przed nim ukryć. Sama zadeklarowała, że pomoże przy
poszukiwaniach Amayi, do niczego jej nie zmuszał. Jeśli postanowiła
zrezygnować, to powinna powiedzieć mu osobiście, a nie bawić się
w kotka i myszkę.
Rozdział XVIII
Wokół tylko błysk
fleszy i naprzykrzający się dziennikarze. Minako znalazła się w
centrum uwagi i szybko straciła chęci na bycie gwiazdą. Nie
nadążała z odpowiedzią na jedno pytanie, a już ktoś zadawał
jej kolejne. Marzyła, żeby po prostu zniknąć, ale Yaten
skutecznie przypominał jej, gdzie się znajdują. Zmienił taktykę
i teraz nie odstępował żony na krok, ściskając mocno za ramię.
Subskrybuj:
Posty (Atom)